2017

Pracownik nie odbiera wypowiedzenia umowy o pracę.



Pracownicy, próbując uniknąć wypowiedzenia umowy o pracę, często stosują w tym celu różne fortele. 

Jednym z nich jest przykładowo nie odbieranie wypowiedzenia umowy o pracę wysłanego przez pracodawcę pocztą. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy pracownik ma możliwość uniknięcia w taki sposób wypowiedzenia umowy o pracę?

Otóż okazuje się, że nie!

Według orzecznictwa Sądu Najwyższego odmowa odbioru pisma czy też nieodebranie pisma z placówki pocztowej, mimo dwukrotnego awizowania pisma, nie ma wpływu na skutek złożenia oświadczenia woli, gdyż awizowanie przesyłki stwarza domniemanie możliwości zapoznania się adresata z treścią pisma zawartego w przesyłce. Jednakże dla przyjęcia domniemania (faktycznego), że pisemne oświadczenie woli zostało złożone pracownikowi, niezbędne jest stwierdzenie, iż pracownik mógł się zapoznać z treścią tego oświadczenia. Konieczne jest zatem wykazanie, że zaistniała taka sytuacja, w której było możliwe rzeczywiste zapoznanie się adresata z treścią oświadczenia woli, a nie doszło do tego zapoznania z woli adresata.
             
W prakyce jest również dopuszczalne odebranie oświadczenia przez dorosłego członka rodziny pracownika. W tej sytuacji przyjmuje się, iż oświadczenie zostało doręczone w momencie odebrania go przez dorosłego domownika. Domownikami są zamięszkujący z nim w jednym mieszkaniu lub domu jego dorośli krewni i powinowaci, niezależnie od tego, czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. 
Osoby obce adresatowi nie są jego domownikami nawet wtedy, gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo. W przeciwnym razie osoby takie należy traktować jako sąsiadów adresata i o fakcie doręczenia im przeznaczonej dla niego przesyłki poinformować zainteresowanego przez umieszczenie odpowiedniego zawiadomienia na drzwiach jego mieszkania, względnie izby w jego mieszkaniu.
  
Do powyższych rozważań warto dodać wyrok z dnia 21.01.2013 roku, II PK 227/12: „Wysłanie przez pracodawcę pisma rozwiązującego umowę o pracę na adres stałego miejsca zamieszkania pracownika nie czyni zadość wymaganiom zawartym w art. 61 KC, jeżeli pracodawcy jest znany fakt czasowego pobytu pracownika w innej miejscowości.”

Doręczenie rozwiązania umowy o pracę pracownikowi.


Wypowiedzenie umowy o pracę zostało uregulowane w Kodeksie Pracy. 

Aby było ono skuteczne musi dotrzeć do pracownika w taki sposób, aby mógł się on zapoznać z jego treścią (chociażby chodziło tylko o potencjalną możliwość zapoznania się z tym wypowiedzeniem, a nie faktyczne zapoznanie się).

Według obowiązującego orzecznictwa do przyjęcia, iż oświadczenie woli zostało skutecznie złożone drugiej stronie, nie jest konieczne jej faktyczne zapoznanie się z treścią tego oświadczenia. Wystarczające jest, aby strona w sposób obiektywny miała realną możliwość zapoznania się z nim. 

W orzecznictwie dominuje również pogląd, iż oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę jest skuteczne, jeżeli pracownik oświadczenie fizycznie otrzymał, ale odmówił jego przyjęcia. 

Przyjmuje się również, iż oświadczenie jest skuteczne, jeżeli doszło do tzw. podwójnego awizowania przesyłki poleconej, jeżeli adresat miał realną możliwość podjęcia tej przesyłki (np. wyrok SN Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 20.11.2014 r. I PK 88/14 - „Odmowa odbioru pisma czy też nieodebranie pisma z placówki pocztowej, mimo dwukrotnego awizowania pisma, nie ma wpływu na skutek złożenia oświadczenia woli, gdyż awizowanie przesyłki stwarza domniemanie możliwości zapoznania się adresata z treścią pisma zawartego w przesyłce. Jednakże dla przyjęcia domniemania (faktycznego), że pisemne oświadczenie woli zostało złożone pracownikowi, niezbędne jest stwierdzenie, iż pracownik mógł się zapoznać z treścią tego oświadczenia. Konieczne jest zatem wykazanie, że zaistniała taka sytuacja, w której było możliwe rzeczywiste zapoznanie się adresata z treścią oświadczenia woli, a nie doszło do tego zapoznania z woli adresata.”).
             
W prakyce jest również dopuszczalne odebranie oświadczenia przez dorosłego członka rodziny pracownika. W tej sytuacji przyjmuje się, iż oświadczenie zostało doręczone w momencie odebrania go przez dorosłego domownika. Domownikami są zamięszkujący z nim w jednym mieszkaniu lub domu jego dorośli krewni i powinowaci, niezależnie od tego, czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. 

Osoby obce adresatowi nie są jego domownikami nawet wtedy, gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo. W przeciwnym razie osoby takie należy traktować jako sąsiadów adresata i o fakcie doręczenia im przeznaczonej dla niego przesyłki poinformować zainteresowanego przez umieszczenie odpowiedniego zawiadomienia na drzwiach jego mieszkania, względnie izby w jego mieszkaniu.
  
Do powyższych rozważań warto dodać wyrok z dnia 21.01.2013 roku, II PK 227/12: „Wysłanie przez pracodawcę pisma rozwiązującego umowę o pracę na adres stałego miejsca zamieszkania pracownika nie czyni zadość wymaganiom zawartym w art. 61 KC, jeżeli pracodawcy jest znany fakt czasowego pobytu pracownika w innej miejscowości.”

Czy pracodawca może zażądać podpisania weksla?


Pracodawcy w celu zabezpieczenia swoich roszczeń dość często wpadają na rozmaite, surrealistyczne pomysły.

Jednym z nich jest "zmotywowanie" pracownika do podpisania weksla in blanco, innym złożenie przez pracownika oświadczenia o zgodzie na poddanie się egzekucji bądź oświadczenia o zgodzie na dokonywanie potrąceń z wynagrodzenia za pracę.

Na szczęście dla pracowników dopuszczalność takich "zabezpieczeń" została znacząco ograniczona przez prawodawcę.

Zagadnienie dopuszczalności stosowania zabezpieczenia w postaci weksla w prawie pracy było kwestią sporną w doktrynie - pełno było w tej materii zarówno zwolenników, jak i przeciwników.

Na szczeście Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 stycznia 2011 roku (sygn. akt: II PK 159/10) znacząco określił kierunek tych poglądów poprzez stwierdzenie, iż przepisy oraz zasady prawa pracy wykluczają możliwość zabezpieczenia roszczeń pracodawcy o naprawienie szkody wyrządzonej przez pracownika przy pomocy weksla. Według Sądu Najwyższego taki weksel jest nieważny z mocy prawa, a nabywca weksla nie może dochodzić na jego podstawie zaspokojenia roszczenia. Sąd Najwyższy słusznie stwierdził również, iż zawarte w Dziale V Kodeksu pracy przepisy prawa pracy normują całościowo (z wyjątkami usprawiedliwiającymi stosowanie nielicznych przepisów Kodeksu cywilnego) podstawy i zasady odpowiedzialności materialnej pracowników za szkody wyrządzone pracodawcy i wykluczają stosowanie w tym zakresie zabezpieczeń wekslowych na podstawie Prawa wekslowego.
 
Podkreślając zatem jeszcze raz powyższy, krótki wywód:

1. Pracodawca nie ma prawa stosować zabezpieczenia wekslowego w stosunku do pracownika (również popularnie stosowanych weksli w sklepie);
2. Jeżeli już takie zabezpieczenie wekslowe zastosuje to jest ono z mocy prawa nieważne - czyli tak, jakby go nigdy nie było. 

Państwu zaś, jako pracownikom, mogę napisać jeszcze jedno. Proszę się nie obawiać, iż w przypadku dojścia do rozprawy w sądzie Sąd Pracy podda w wątpliwość Państwa wiarygodność (bo przecież podpisali Państwo ów nieszczęsny weksel). Stosunek pracy jest tzw. stosunkiem podporządkowania pracownika w stosunku do pracodawcy. Oznacza to bardzo dużo, ale w tej sprawie najważniejsze jest to, iż to pracodawca "był górą" w stosunku do Państwa, w związku z czym odpowiedzialność za "nakłonienie" do podpisania takiego weksla również będzie spoczywała na nim.